Urlop – bez względu na to jak długi, jak i gdzie spędzany ma zasadniczo jeden cel – relaks i wypoczynek. Oddech od codzienności i ładowanie baterii. Ale oprócz takich – miłych i godnych zapamiętania, zdarzają się takie, które wspomina się z żalem i dreszczykiem nerwów. To urlopy, na których coś poszło nie tak. Oto poradnik o tym, jak uniknąć najpoważniejszych (i najczęstszych statystycznie) błędów, rujnujących dobrą zabawę.

Przepisy wizowe

Świat stoi otworem. Ale wiele krajów wymaga wizy – nawet jeśli chcesz spędzić tam tylko krótki urlop. Wybierając kierunek i załatwiając formalności, upewnij się, że nie będzie ci potrzebna wiza. A jeśli tak, zadbaj o nią z odpowiednim wyprzedzeniem. W wielu miejscach – np. w Turcji, wizy kupuje się po przylocie na lotnisku, nie dopełnia się żadnych formalności przed wylotem. Ale są także miejsca – np. USA, gdzie procedura wizowa przebiega w Polsce i trwa jakiś czas.

Przesiadki w lotach łączonych

Znalazłeś świetne połączenie, cenowo powala z nóg. Ale na przesiadkę zostaje ci przysłowiowa chwila. Może się uda – może się jednak okazać, że pomachasz pilotowi kołującemu do startu, zostając na lotnisku przesiadkowym. Planując loty łączone upewnij się, że czas na przesiadkę jest wystarczający. Uwzględnij wielkość lotniska, ewentualne drobne poślizgi, etc.

Wszystko w cenie nie dla wszystkich

All inclusive to bardzo wygodna forma, dostępna niemal w każdym hotelu. Darmowe napoje i alkohol – bez limitów, przekąski i oczywiście główne posiłki. W cenie także cała hotelowa infrastruktura – siłownia, basen i wszystko, co dostępne. To bardzo fajna forma wypoczynku dla osób, które urlop spędzają raczej stacjonarnie, w hotelu. Jeśli jednak planujesz zwiedzanie, jeżdżenie i chodzenie poza hotelem, opcji all inclusive nie wykorzystasz i płacąc za nią – stracisz. Jeśli zatem planujesz poznać odwiedzany kraj od podszewki, zasmakować lokalnej kuchni ulicznej i wędrować od klubu do klubu wieczorami – nie wybieraj all inclusive.

Ubezpieczenie

Czasem kusi, żeby zaoszczędzić i zrezygnować z opcji dodatkowego ubezpieczenia. Jeśli kupujesz zorganizowany wyjazd w biurze podróży, ubezpieczenie zawsze jest wliczone w cenę. Ale jeśli organizujesz urlop samodzielnie – decydujesz, czy chcesz się ubezpieczyć czy nie. My zdecydowanie zalecamy. Nigdy nie wiesz, co się zdarzy, a nawet błahy problem medyczny poza granicami kraju potrafi kosztować fortunę – a pomocy nie zawsze udaje się uniknąć. Jeśli na urlopie planujesz sporty – jazdę konno, nurkowanie, surfing, etc. – tym bardziej skorzystaj z odpowiedniej formy ubezpieczenia.

Planuj, ale z umiarem

Nie baw się w przesadnie napięty grafik. Planujesz każdy dzień, każdą godzinę – w efekcie czujesz się zmęczony i przytłoczony. Masz wrażenie, jakbyś wciąż był w pracy ze swoim „to do” do wykonania. Zapoznaj się z dostępnymi atrakcjami w okolicy, wybierz te, które chcesz zobaczyć, ale pozwól sobie na luz i odpoczynek. Choćby miało to być przysłowiowe leżenie brzuchem do góry na plaży – wszak od tego są wakacje.

Gotówka

Podróżowanie z kartami płatniczymi jest wygodne. Zabezpiecza przed kradzieżą, zgubieniem pieniędzy i wiele ułatwia.  Ale nie jest możliwe wszędzie. Jest wiele miejsc, w których bez gotówki ani rusz. Nie polegaj wyłącznie na płatnościach kartą za granicą, miej przy sobie przynajmniej parę groszy w lokalnej walucie.

Cło i pamiątki

Lubimy przywozić z wakacji pamiątki, prezenty dla najbliższych. Kupowane często w ostatniej chwili, za ostatnie pieniądze, dość pospiesznie i czasem bez rozwagi. Pamiętaj o przepisach celnych i o tym, co wolno przewozić. Skóry zwierząt i inne dobra naturalne będą cię słono kosztować – stracisz to, co kupiłeś i nie ominie cię dotkliwa kara finansowa.

Źródło: www.pansamolocik.pl